Strona 1 z 1

Zakończenie Włóczykija w Karkonoszach

: 2026-10-22, 20:37
autor: Coldman
Cześć
Szczerze nie spodziewałem się, że już na początku jesieni tego roku będę jechał zdobyć ostatnie szczyty do odznaki Sudeckiego Włóczykija.
W dodatku spakowałem rower na wyjazd mając w głowie ciekawą trasę.

Całość rozpocząłem w miejscowości Benecko.
https://mapa-turystyczna.pl/route/1ku7g

Zdjęcie z motywem ostatniej wycieczki. Mamy tutaj Jested oraz Kozakov.
Obrazek
Obrazek

Po tej stronie Karkonoszy nigdy nie byłem, pusto i spokojnie. Inna perspektywa na znane szczyty.
Wielki Szyszak na środku
Obrazek

Szczyt Zadní Žalý całkowicie zalesiony, nie ma tutaj nawet tabliczki. Parę skałek w okolicach szczytu. Atrakcją tego miejsca jest wieża widokowa na pobliskim szczycie Přední Žalý (1019 m n.p.m.) Wieża widokowa Žalý ma 18 metrów wysokości została zbudowana w 1890 roku.
Obrazek

Nie wiem czemu, ale wstęp mi policzyli jak za studenta :D
Widok na Śnieżkę.
Obrazek

Cerna Hora mój ostatni szczyt do zdobycia.
Obrazek

W centrum Kozakov
Obrazek

Byłem zadowolony z widoków. Ogólnie cały wyjazd stał pod znakiem zapytania, bo miało padać, a okazało się, że trafiłem na niezłą pogodę.

Czas na rower, długo nie mogłem znaleźć optymalnej trasy. Chciałem wykorzystać to, że Czeskie góry są w dużej mierze pokryte asfaltowymi drogami. Drogie parkingi też nie ułatwiały sprawy. W końcu znalazłem super opcje z darmowym parkingiem.
https://mapa-turystyczna.pl/route/1kcrm

Zawsze mnie interesowało, gdy stałem gdzieś wysoko w Karkonoszach co to jest za zbiornik tam na dole. Co to za miasteczko.
Wertując mapę okazało się, że to Zapora Labská na wjeżdzie do Špindlerův Mlýna. Jest tutaj darmowy parking i punkt widokowy. Można nawet zjechać na tyrolce za kilkadziesiąt złotych.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Trasa na rower zajebista, choć od początku trzeba było mocno kręcić pod górę.
Łaba w centrum Špindlerův Mlýna.
Obrazek

To mój główny jesienny wyjazd w tym roku, takich kolorków już więcej nie złapie.
Obrazek
Obrazek

Dałem radę wspinać się rowerem pod górkę 7km. Potem się zaczęła ściana ponad 20% nachylenia, więc pozostało tylko pchać rower do góry. Cały czas po asfaltowej drodze, więc nie było tak źle. Skupiałem się nad tym, że ten dodatkowy wysiłek zostanie uhonorowany na zjeździe.
Obrazek

Po drodze natrafiałem na domki mieszkalne czy na jakiś hotel i restauracje. Tutaj np. Davidovy bouda.
Obrazek

Nareszcie wyjechałem wyżej i pokazały się góry. Po prawo Železný vrch
Obrazek

W pewnym momencie asfalt się urwał, na szczęście do grani nie było już tak daleko. Powoli zacząłem wchodzić w chmury, jak to zwykle bywa w Karkonoszach :D Moravská bouda przy której pojawiło już się sporo turystów.
Obrazek

Obrazek

Miło było podejść do Petrovki, najwyższy punkt dzisiejszego dnia. Chyba też najwyższa wysokość na której znalazłem się rowerem 1283m n.p.m
To miejsce przywołuje mi wspomnienia moich zimowych wypraw, gdy w dużym mrozie odwiedzałem to miejsce :D
Obrazek

W chmurach ukrywa się Špindlerova bouda przy której już za chwilę byłem. Nareszcie mogłem sobie poszaleć na rowerze.
Obrazek

Zawsze mnie bardziej ciągnie do Polski, wolę tak jakoś przebywać u siebie, więc korzystając z okazji podjechałem pod Schronisko Odrodzenie. Niestety bardzo szybko stamtąd odjechałem. Na wejściu przy schodach dmucha wentylator z kuchni i śmierdzi fryturą. Objechałem z drugiej strony budynku, a tam kanalizacją śmierdziało. W środku kolejka na 20 osób, a ceny wiadomo jakie. W Czechach to znacznie lepiej wyglądało.
Obrazek

Czas na punkt programu na który czekałem najdłużej. Z Przełęczy Karkonoskiej na rowerze na sam dół do podnóża miasta. 7km w 11 minut. Ale to była frajda, ponad 50km/h w takich okolicznościach przyrody. Chyba przez to, że tak się tak człowiek namęczył pod górę ten zjazd tak dobrze smakował. W Bieszczadach miałem podobną sytuację, którą bardzo przyjemnie wspominam. (Brzegi Górne - Dwernik)
Obrazek

Wróciłem do auta, podjechałem jeszcze raz nad tamę i ruszyłem na parking by tam przenocować sobie w namiocie. Sobota wieczór, a ja już po 20 w namiocie :)
Obrazek


Koniec części 1

Re: Zakończenie Włóczykija w Karkonoszach

: 2026-10-22, 21:03
autor: _laynn
Kurcze za każdym razem jak oglądam Karkonosze od południa to one Tatry mi przypominają. Nie wiem jakie, ale Tatry :P

Fajne to zdjęcie, drugie od końca - to z ograniczeniem do 30tu :D

Re: Zakończenie Włóczykija w Karkonoszach

: 2026-10-22, 22:46
autor: sprocket73
Hmm... nie wiem jakie to uczucie zbierać pieczątki do Korony, czy innych odznak. Ale zakładam, że piękne :)
A gdzie szampan? ;)