Moje Rowerowe Wakacje 2025

Relacje z Beskidów od bieszczadzkich połonin po Beskid Śląsko-Morawski.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1777
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Moje Rowerowe Wakacje 2025

Postautor: Coldman » 2026-01-06, 00:08

Wstałem wypoczęty i powoli ruszyłem na trasę.
Oto ona: https://mapa-turystyczna.pl/route/1ezmx

Jak dobrze widać na mapie ścieżka wcinała się między stawy. Oj bardzo mi się to podobało. Puściutko rankiem było, więc zwierzęta mi wskakiwały co chwilę przed oczy.
Obrazek

Czapla Biała
Obrazek

Do niej dołączyła po chwili Czapla Siwa :D
Obrazek

:ser44 :ser44 :ser44 :ser44 :ser44
Obrazek
Obrazek

Nawet była czatownia tak jak w Dolinie Baryczy :D
Obrazek

Obrazek

Zamaskowany Toi Toi :)
Obrazek

Dąb Powstańców
Obrazek

Atrakcja była tutaj przy atrakcji, mniejsze większe wieże widokowe, porobione eleganckie ścieżki, byłem zachwycony.
Podjechałem nad Staw Moszne, tutaj pojawili się pierwsi turyści. Te drewniane kładki są poprowadzone po mokradłach, gdzie rośnie wiele rzadkich roślin.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trasy płaskie po przyjemnych terenach, co chwilę się zatrzymywałem, żeby coś zobaczyć. Nic mi nie dolegało, chociaż odczuwałem już takie ogólne zmęczenie. Gdybym się spakował tak, żeby nie mieć plecaka to by to wiele dało.

Obrazek

Próbowałem podjechać pod Jezioro Łukie, ale z racji remontów, większość była pozamykana. Widziałem rozładowują drewno pod nowe ścieżki.
Obrazek

Nareszcie udało się trafić na otwarte Muzeum Parku Narodowego.
To może czas na krótki opis:
"Poleski Park Narodowy – park narodowy położony w województwie lubelskim, w polskiej części Polesia, utworzony 1 maja 1990. Obejmuje liczne bagna, torfowiska i jeziora zakolowe oraz naturalne kompleksy leśne z bogactwem flory i fauny, znajdujące się na Równinie Łęczyńsko-Włodawskiej. Powierzchnia parku wynosi 9760,2864 ha, zaś jego otuliny 13 702,77 ha Symbolem parku jest żuraw."
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Pooglądałem, pogadałem sobie z panią pracownik, wyszedłem na podwórze. Jakiś mini szlak pszczół z opisami, stawik gdzie pływały żółwie no fajnie. Miałem już iść do rowera, ale jacyś państwo wyszli od boku z takiej ścieżki. Wróciłem się i poszedłem tam zobaczyć. Okazało się, że był tutaj Ptasi Azyl, ośrodek rehabilitacji ptaków. A ja mam słabość do ptaków, bardzo lubię je obserwować. Spędziłem tam prawie godzinę.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Filmiki - https://youtube.com/shorts/q0GTGJGBMbo (Z dźwiękiem)
https://youtu.be/5CQWyUb9oQ8


Obok stały mniejsze klatki gdzie były krukowate i Pustułka.
Przy Pustułce spędziłem najwięcej czasu. Skradła moje serce jedząc sobie kurczaczka.
Obrazek
Obrazek

Poleski Park Narodowy jak dla mnie jeden z najlepszych Parków w Polsce. Na nizinach TOP razem z Ujściem Warty oraz Doliną Baryczy. Nie spodziewałem się tego kompletnie. Dlatego jak tu nie kochać podróży :D

Trzeba było jechać dalej. Minąłem Jezioro Uściwierz, jadąc taką wąską zarośniętą drogą.
Obrazek

Na zdjęciu to nie góry, to Hałda Bogdanka 240m n.p.m
Obrazek

Przy lotnisku w Lublinie bardzo dużo policji się kręciło, wszędzie znaki zakazu fotografowania, ale coś musiałem cyknąć. W sumie nigdy nie byłem bliżej płyty lotniska.
Obrazek
Obrazek

A to już Lublin. Pierwszy raz jestem w tym mieście. To meta mojego wyjazdu.
Obrazek

Znalazłem sobie pokoik, pierwszy raz byłem w takim gdzie się wpisywało kod brało klucze i z nikim nie widziało z obsługi. Rower zostawiłem w pokoju i wieczorem poszedłem na miasto.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Portal w którym widziało się ludzi w Wilnie
Obrazek

Obrazek

Dzień Ostatni
Dobrze się spało w łóżku, sam pokoju. Pokój musiałem opuścić dość wcześnie więc rower musiałem zabrać ze sobą. Pojechałem pozwiedzać sobie Lublin.
Brama Krakowska - Historyczny symbol miasta
Obrazek
Stare Miasto
Obrazek

Tak w centrum co zwróciło moją uwagę to dużo poniszczonych kamienic tak porównując z innymi wielkimi miastami. Zdążyłem to sam stwierdzić, za nim znalazłem ten baner :D
Obrazek

Oczywiście obowiązkowo to wejście gdzieś wysoko, aby obejrzeć panoramę miasta. Tym razem padło na Wieża Trynitarską.
Obrazek

Obrazek

Zamek Lubelski
Obrazek

Obrazek

Pierwszy z obiadów w Restauracji Ambaras - zajebista pomidorowa z mozzarella i boczkiem. Nie spodziewałem się, że to będzie takie dobre połączenie.
Obrazek

Jako, że miałem dużo czasu to mi się zaczęło lekko nudzić. Nie wchodziłem do żadnych muzeów, raczej zjeżdżałem parki.
Obrazek

Obrazek

Tak bym umieścił Lublin w połowie stawki zwiedzonych miast. Powrót miałem przez Warszawę i jako, że miałem prawie 2h czasu na następny pociąg, pojechałem na miasto. Minąłem stadion narodowy i pojechałem na jednego z najlepszych kebabów w Polsce u Efesa. Naprawdę warto było. Później odwiedziłem kawiarnię Mała Sicilia Di Stefano Terrazzino. Powoli przenosiłem się klimatem do Włoch, lody miał wyborne :D
Obrazek

Obrazek

Później już pociągiem do domu i tak zakończyła się moja podróż.
https://youtube.com/shorts/K7159OVO2Dc

Podsumowanie: Ciężko opisać tak wielką i różnorodną wyprawę. Bieszczady i po Bieszczadach. Zapamiętam, żeby nie jechać z sakwami w regiony górskie. W głowie mam te krajobrazy z dróg, a było ich ponad 400km. Rozmaite noclegi, które dawały mi tak wiele wolności. Z każdego dnia potrafiłem wyciągnąć tak wiele zachwytów z rzeczy za którymi tęskniłem oraz tym co na nowo poznałem. Pomimo wielu trudów, zawsze każdy dzień się dobrze skończył.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Wiolcia
Posty: 3916
Rejestracja: 2013-07-13, 19:14
Kontakt:

Re: Moje Rowerowe Wakacje 2025

Postautor: Wiolcia » 2026-01-06, 12:37

Interesująco poprowadzona trasa przez Poleski Park Narodowy - naprawdę dużo zwiedziłeś! I ciekawe, że umieszczasz go tak wysoko w rankingu, bo wydaje się, że na takich nizinach nic nie ma...
I fajne podsumowanie - widać ten zachwyt podróżą i mijanymi miejscami. Tak trzymać!
Z technicznych rzeczy: nie wyobrażam sobie na dłuższą metę jazdy z plecakiem na plecach. Też o tym piszesz. Może warto zainwestować w inne sakwy (lub przednie) albo worek na bagażnik, albo w futerał na kierownicy, choć tam mało się zmieści (w zależności, co wiozłeś w tym plecaku). Komfort będzie nieporównywalnie większy.
A w góry z rowerem z obciążeniem można jechać. Tylko może niekoniecznie po górskich ścieżkach :)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości